Felieton: Czy Redknapp mierzy zbyt nisko?

Harry uważa, że 37 punktów wystarczy, aby utrzymać QPR w Premier League. Oznacza to, iż teoretycznie musimy zdobyć jeszcze 20 oczek. Problem w tym, że do końca sezonu zostało tylko 12 spotkań, następne gramy z Manchesterem United, a trzy ostatnie to potyczki z Liverpoolem, Arsenalem i Newcastle.

Pytanie też czy taka ilość punktów zapewni nam utrzymanie? Poniżej znajdziecie pięć powodów, dla których pułap punktowy Redknappa może okazać się zbyt niewystarczający:

1. West Ham United (2002-03): 42 punkty

W sezonie Młoty ukazały niezwykłe załamanie formy, mając zawodników pokroju David James, Joe Cole i Michael Carrick oraz Paolo di Canio i Jermain Defoe, jako duet głównych napastników. Pomimo że zdobyli 10 punktów w ostatnich czterech meczach, na koniec przegrali 1:0 z rywalami ze strefy spadkowej Boltonem Wanderers i pożegnali się z ligą w kwietniu 2003 roku.

2. Sunderland (1996-97): 40 punktów

Peter Reid, trener Sunderlandu mocno wszedł do Premier League z Division One, wygrywając z Chelsea i Arsenalem. Niestety, cztery kolejne porażki zepchnęły Czarne Koty z połowy tabeli do strefy spadkowej. A po ostatecznej porażce 1:0 z Wimbledonem, w połączeniu ze zwycięstwem Coventry z Tottenhamem nastąpił spadek klubu z PL.

3. Bolton Wanderers (1997-98): 40 punktów

Tylko różnica bramek dzieliła Bolton i Everton na koniec sezonu, i ta ciekawa sytuacja okazała się decydująca. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a Nathan Blake został wykluczony przez sędziego Stephena Lodge. W tym meczu padł remis, mimo że piłka przekroczyła linię bramkową. Gdyby technologia w tych czasach była lepsza, to Everton grałby w pierwszej lidze.

4. Birmingham City (2010-11): 39 punktów

Alex McLeish objął Birmingham i poprowadził do najwyższego miejsca w Premier League (9 w latach 2009-10) kierował je także do spektakularnego zwycięstwa nad Arsenalem w lutym 2011 roku. Sezon 2010-11 okazał się jednak katastrofą, drużyna zdobyła tylko jeden punkt w ostatnich sześciu meczach. To w połączeniu z mocnym finiszem ligi w wykonaniu Wigan Athletic, spowodowało spadek ekipy McLeisha do Championship. Szkot zrezygnował wkrótce, przejmując Aston Villę, ale wkrótce został zwolniony z obowiązków po kolejnym nieudanym sezonie. Następnie udał się trenować drużynę Nottingham Forest, gdzie wytrwał zaledwie 40 dni.

5. Sheffield United (2006-07): 38 punktów

Drużyna trzymywała się nad strefą spadkową kilka miesięcy, ale napastnik Rob Hulse doznał kontuzji w marcu i drużynie nie udało się zdobyć nawet jednego punktu. A punkty były niezbędne zwłaszacza w dwóch ostatnich meczach przeciwko Villi i Wigan. Warnock był wytrącony z równowagi przez West Ham United. Młoty uniknęły potrącenia punktów pomimo naruszenie zasad dotyczących kontraktów Javiera Mascherano i Carlosa Teveza.

Podziel się wpisem:

  • A nie można było bardziej optymistycznie? Ostatnio Toma pisał w komentarzu, że Hull City w sezonie 08/09 i West Ham w 09/10 utrzymały się mając 35 punktów 🙂

    Nie zmienia to faktu, że nawet te 35 oczek trzeba najpierw zdobyć, co idzie nam jak po grudzie.

  • jarek1

    No własnie najpierw trzeba mieć te 37 pkt, a później spaść gorszą różnicą bramek 🙂

  • kola

    Najważniejsze i kluczowe dla nad będą spotkania z druzynami bezpośrednio zainteresowanymi utrzymaniem,do tego dołózyć jakiś remis i sensacyjną wygraną z opisanymi w artykule drużynami i mamy utrzymanie.
    Wiem,brzmi to jak cudowna bajka….ale ja wierzę do końca.
    Po tej przerwie mam nadzieję że drużyna będzie z powerem-ostry sprawdzian niedługo.

  • W zeszłym roku Hughes zabrał ich po Portugalii i poskutkowało. Właściwie za 3-4 mecze będzie wszystko jasne.