Joe Cole zostanie wypożyczony do QPR?

Pomocnik Liverpoolu Joe Cole przyznał, iż chciałby ponownie współpracować z Harrym Redknappem i chętnie przeniósł by się do QPR podczas zimowego okna transferowego.

31-letni zawodnik nie potrafił wywalczyć miejsca w pierwszym składzie Liverpoolu odkąd dołączył do zespołu w 2010 roku. Poprzedni sezon Cole spędził na wypożyczeniu w Lille, jednak tym razem anglik większość czasu przesiaduje na ławce The Reds.

Z powodu braku regularnych występów były reprezentant Anglii stwierdził, iż chciałby wrócić do Londynu i QPR wydaje się być najlepszym dla niego wyborem podaje The People.

Media donoszą, iż pierwsze rozmowy w sprawie wypożyczenia zawodnika na Loftus Road miały już miejsce.

Podziel się wpisem:

  • Superjurek

    Swego czasu Joe Cole bardzo mi się podobał, ale teraz jeśli nie łapie się do składu FCL ma trafić do QPR. Czy QPR to przechowalnia ?

  • Viking

    Sądziłem, że mistrzem nietrafionych transferów był Hjus, ale jeśli potwierdzą się wieści, że Harry chce drewniaka Haima, drugiego drewniaka Anelkę a teraz beznadziejnego Cole'a (którego nikt nie chce i w ogóle nie gra w przeciętnym Liverpoolu) to będę musiał przyznać, Harry może go przerosnąć. Tacy zawodnicy nie mogą nam pomóc, chyba że Harry montuje już ekipę do gry w Championship a to jeszcze gorzej bo o powrocie do PL możemy zapomnieć.

  • jarek1

    Jedno z tego wynika, Fernandes nie wyda więcej kasy na QPR – koniec kropka.

    • A niby skąd ten wniosek?

      Inna sprawa, że co miał wydać to wydał i jeżeli ten zespół nie zaskoczy, to nie wiem czy jest sens kolejnych prób reanimacji trupa. Może faktycznie niech klub przejdzie przez czyściec Championship.

  • jarek1

    Właśnie Busby dokładnie o to chodz z tym trupem, i wydawaniem kasy.

  • Cejmer

    On nic nie gra.. dosłownie! Ma 100 tys tygodniówki i siedzi do końca kontraktu na Anfield!Przebłysk miał w meczu z Yang Boys (1bramka,1asysta), ale wiecej stracił niż zdobył ;/ Lubie Liverpool jak i QPR, a z dwojga złego wolałbym, żeby się kisił w U21 na Anfield.