Mbia i Magri, czyli transferowe ostatki

Podobnie jak w poprzednich okienkach, również i tym razem QPR najsmakowitsze kąski zostawiło fanom na koniec. Do Julio Cesara, który od spotkania z Chelsea najprawdopodobniej zajmie miejsce między słupkami The Hoops oraz Granereo, który z kolei już pokazał, że jest w stanie prowadzić grę swojego nowego klubu, dołączyli dwaj kolejni piłkarze.

Stephane Mbia oraz Sam Magri, to transfery przeprowadzone głównie z myślą o wzmocnieniu linii defensywnej, choć Kameruńczyk może występować również w pomocy.

Mark Hughes:
„Stephane jest bardzo dobrym zawodnikiem, mogącym gać na kilku pozycjach.”

„On jest dużym, mocnym zawodnikiem również silnym psyhicznie. Chce wygrywać i to jest typ piłkarza, którego potrzebuję w klubie.”

„Rozmawialiśmy o jego grze w obronie i według mnie to jest pozycja dla niego, ale jest też przystosowany do gry w pomocy.”

Stephane Mbia:
„To była łatwa decyzja, gdyż jest to ważny ruch w mojej karierze.”

„Zawsze marzyłem o grze w Premier League. Myślę, że to najlepsza liga na świecie.”

Zawodnik otrzymał numer 40 na koszulce. Dodajmy jeszcze, że w kontekście tego transferu do OM na roczne wypożyczenie trafił Joey Barton.

Podziel się wpisem:

  • jarek1

    w końcówce okienka porządne transfery, tylko czemu tak późno?

    • Pewnie dlatego, że negocjacje często się ciągną i ciągną, później przychodzi koniec okna i obie strony muszą coś zadecydować. Zwykle z nożem na gardle najłatwiej iść na kompromis.

  • Superjurek

    Może nie będę musiał oglądać więcej Ferdinanda bo nie ukrywam, że jest on dla mnie jak ość w gardle. 

  • Viking

    Hehe Jeszcze niedawno naszym "wrogiem nr 1" był niejaki Joey B. czyżby teraz został nim Anton F.?

    • Ale musisz przyznać, że solidnie na to zapracował 🙂