QPR vs Everton – Walka o honor, część 2.

W pierwszej fazie sezonu wydawało się, iż Everton będzie konkurował o utrzymanie w Premier League, jednak odkąd zespół Davida Moyesa rozpoczął swój marsz w górę tabeli, widmo spadku zniknęło sponad głów The Toffees. Przeciwną postawę prezentują Rangersi, po dobrym początku, zespół zaczął pikować w dół tabeli. Nie pomogły nawet dobre transfery, przynajmniej na razie cieżko jest ocenić dwóch najważniejszych graczy którzy siadają na trybunach w najważniejszej części rozgrywek(Cisse w drugim spotkaniu, a Diakite w debiucie). Tak więc pozostaje nam już tylko czekać na przebudzenie QPR. Oby nie nastąpiło za późno…

QPR aktualnie znajduje się na 17 miejscu w tabeli. Patrząc na grę naszej drużyny w ostatnich ligowych spotkaniach, możemy się cieszyć z tak „wysokiej” lokaty, gdyż daje nam ona wciąż szansę na utrzymanie. Jednak w ligowej tabeli z pewnością nie odwzorowuje koszmarnej formy drużyny, jednak daje nadzieje na utrzymanie. Jedno zwycięstwo w trzynastu spotkaniach, tak marna statystyka jest chyba wystarczającym czynnikiem aby cały zespół wziął się w garść, i zaczął w końcu wygrywać. Bo jeśli nie teraz to kiedy? Z Manchesterami? Sąsiadami z Londynu? Ciężko jest przewidzieć dalszy los R’s, liczę tylko na wykazanie większego zaangażowania ze strony zawodników jak i Hughesa. Po wygranej 1:0 w poprzeniej rundzie, warto chyba się postarać, i wyczyn powtórzyć.

Poświęćmy teraz kilka zdań naszemu rywalowi. Everton, po 26 kolejkach, zajmuje bezpieczną 10 pozycję w Premier League. W ostatnich 5 spotkaniach zespół wypadł całkiem nieźle wygrywając z Chelsea (2:0) oraz z Man City (1:0), oraz trzykrotnie remisując z Wigan, Aston Villa oraz Blackburn (wszystkie 1:1). Ciężko jest wypatrzyć w grze naszego sobotniego rywala jakieś wady, z meczu na mecz ekipa Moyesa spisuje się coraz lepiej. Do składu wraca były cel transferowy QPR Nikica Javelic, który ostatecznie wolał związać się z Evertonem. Dodatkowo z kontuzjami uporali się Jack Rodwell oraz Leon Osman, którzy prawdopodobnie wybiegną na boisko w jutrzejszym spotkaniu. Jedynym zawodnikiem którego ominie potyczka na Loftus Road będzie były pomocnik Manchesteru United, Darron Gibson. W QPR natomiast nie zobaczymy pauzujących za czerwone kartki Djibrila Cisse oraz Samby Diakite, za to do treningów z drużyną wrócił DJ Campbell oraz Fitz Hall.

QPR vs Everton
Sobota 16:00
Loftus Road

QPR:Kenny, Hill, Taiwo, Ferdinand, Onuoha, Barton, Taarabt, Derry, Wright-Phillips, Zamora, Mackie.

Everton: Howard, Distin, Heitinga, Baines, Neville, Cahill, Rodwell, Osman, Pienaar, Fellaini, Stracqualursi.

Podziel się wpisem:

  • superjurek

    Z tekstu wynika, że QPR poległo w Liverpool, a odniosło tam jedno z nielicznych zwycięstw (druga kolejka).

  • Dzięki za poprawkę, zmylił mnie zapis wyniku w terminarzu.