Taarabt: Zrobię wszystko by pojechać na Puchar Narodów Afryki

Pomocnik Adel Taarabt przyznał, iż pomimo ligowych problemów Queens Park Rangers pragnie wziąć udział w Pucharze Narodów Afryki. Manager R’s w zeszłym tygodniu poprosił Marokańczyka by ten odpuścił mecze z reprezentacją na rzecz walczącego o utrzymanie zespołu. Jednak 23-latek bardziej ceni sobie występy narodowe i liczy na powołanie w nadchodzącym turnieju, który rozpocznie się 19 stycznia. Adel miewał ostatnio problemy z odnalezieniem się w kadrze i bardzo rzadko mógł liczyć na regularne występy, jednak odkąd posadę szkoleniowca przejął Rachid Taoussi, Taarabt zamierza wrócić do łask.

„Zrobię wszystko by udowodnić, że zasługuję na miejsce w kadrze.”

„Harry przyszedł do mnie i poprosił abym został w klubie. Odpowiedziałem mu, że jeśli Maroko mnie powoła to pojadę. Kocham swój kraj i wszystkich Marokańczyków, a piłka wiele dla nich znaczy.”

„Powiedziałem, że jedyną możliwością, żebym został z QPR jest brak powołania do kadry.”

„Trener nie jest zobowiązany do powołania mnie, ale mam nadzieję, że pojadę na Puchar Narodów Afryki. Jeśli to się nie stanie, będę rozczarowany, ale nie zmienia to faktu, iż będę wspierał drużynę jak tylko potrafię.”

Podziel się wpisem:

  • jarek1

    No to Harry ma "mały" problem z Trabantem, bo powołanie to raczej dostanie.
    Ciekawe co na to zarząd klubu?

  • superjurek

    Zarząd pewnie nic nie może mu zrobić, ale coś czuję, że po tym sezonie drogi Taarabta i QPR się rozejdą.

  • jarek1

    ciekawe co ma zapisane w kontrakcie?

  • Busby

    Zawsze byłem zdania, że klub nie powinien ingerować w sprawy reprezentacji. Na miejscu Trabanta też chciałbym wystąpić w mistrzostwach kontynentu. Dla nas to oczywiście strata, ale trudno, trzeba myśleć jak ją wypełnić, a nie jak uczynić piłkarza nieszczęśliwym.

  • deejay

    No właśnie ludzie, nie popadajmy w głupie myślenie, że klub jest najważniejszy dla piłkarza, bo najważniejsza powinna być reprezentacja i w pełni popieram Taarabta w jego wyborze. Może PNA nie jest mega rozreklamowanym turniejem jak ME czy MŚ, ale skoro jest mieszkańcem Afryki i jeszcze takiego kraju jak Maroko, który ma ostatnio duże problemy z grą na MŚ, to taki turniej jest najlepszym czymś. co może mu się przytrafić… !00% zgadzam się z postem Busby'ego.

  • jarek1

    Ja tylko jestem ciekaw czy w kontrakcie ma jakiś zapis odnośnie występów w reprezentacji.
    Wiadomo że jak Trabant dostanie "zakaz" wyjazdu, to w klubie też będzie grał "kichę". W myśl z niewolnika nie ma pracownika, Harry zapewne też o tym wie.

  • Busby

    A nie jest przypadkiem tak, że klub nie może zabronić zawodnikowi wyjazdu na mecze kadry w ramach oficjalnych terminów?

  • jarek1

    Oczywiście że zabronić oficjalnie nie może.

  • Busby

    Więc nie może być jakichkolwiek zapisów w kontrakcie. Jak się uprze to pojedzie. Zresztą podzielam jego opinię o reprezentacji.

    Na marginesie, myślę też, że superjurek ma rację wspominając o rychłym rozstaniu.

  • Viking

    Jasne, że zabronić mu nie mogą bo to są oficjalne mecze reprezentacji. Jedno co mnie uderza to ton jego wypowiedzi, że tylko liczy się reprezentacja i wszyscy marokańczycy, a totalnie olewa klub, nad którym wisi widmo spadku, kibiców QPR dla których jest jakby nie było "bożyszczem". Poza tym kasę o ile się domyślam to ciągnie z klubu a nie z maroka.

  • Abisyńczyk

    Zgadzam się z Vikingiem. Puchar pucharem, ale QPR walczy o utrzymanie, a bez Trabanta będzie to znacznie utrudnione. A niech złapie jeszcze na turnieju jakąś kontuzję, i co wtedy?

  • Busby

    Co kolejny PNA, to ta sama historia w Anglii. Przecież kluby wiedza na co się piszą pozyskując zawodników z Afryki i jest to ich świadomy wybór. Uważam, że ktokolwiek nie ma prawa być zaskoczony tym, że piłkarz chce zagrać w barwach swojego kraju na najważniejszym turnieju kontynentu i nie rozumiem skąd oburzenie skoro wszystko jest ustalone przepisami.
    W tonie jego wypowiedzi nie widzę olewania klubu tylko podkreślanie znaczenia reprezentacji. Pamiętacie jeszcze czasy gdy powołanie do drużyny narodowej było dla piłkarza wielkim wyróżnieniem?

  • rumbi

    Panowie Adel jest ważnym punktem drużyny, ale miewał też słabe mecze. Taarabt to nie cały QPR i jeśli bez niego będzie kicha to znaczy że reszta też nic nie jest warta i nic z tego wszystkiego nie będzie. Niech jedzie. Może to nie najszczęśliwsze porównanie, ale jaki u nas byłby wrzask jeśli któryś z piłkarzy wybrałby grę w klubie, a nie w reprezentacji w ważnym turnieju. Poza tym sentyment i solidarność z klubem to jedno, a warunki kontraktu to drugie. Skoro tak decyduje to jego prawo i mimo, że nam się to nie podoba to trzeba to uszanować.