Joey Barton: Marsylia mnie chce, a ja chcę zostać

Po ostatniej kolejce Ligue 1, zespół Olympique de Marseille zapewnił sobie udział w Lidze Mistrzów. Korzystając z okazji, Joey Barton ponownie podkreślił, że chciałby kontynuować swoją francuską przygodę.

Barton od dawna powtarza, że nie chce wracać na Loftus Road. Tymczasem rozwiązanie tej kwestii będzie musiało nastąpić bardzo szybko, bo umowa o wypożyczenie gracza obowiązuje tylko do zakończenia sezonu 2012/13.

„Być może uda się znaleźć wyjście z tej sytuacji. Sprawa ma się tak samo, nie chcę już nikogo tym zanudzać. Jeśli mam pomóc drużynie, to ta sprawa może poczekać. Nie ma pośpiechu. Marsylia jest mną zainteresowania, a ja chcę zostać”.

Także klub z Marsylii jest zainteresowany zatrzymaniem 30-letniego pomocnika, chociaż niewiele może w tej sprawie zrobić – umowa o wypożyczenie nie zawiera klauzuli wykupu, która umożliwiłaby ewentualne negocjacje.

Zainteresowanie wzrosło jeszcze bardziej po tym, jak okazało się, że w sezonie 2013/14 zespół czeka piłka nożna w Lidze Mistrzów.

„Problem w tym, że należę do innego klubu. To dziwna sytuacja, ale być może uda się ją szybko rozwiązać. Głównym warunkiem było dostanie się do Ligi Mistrzów”, dodał.

Piłeczka leży zatem po stronie QPR, a wsłuchując się w słowa Harry’ego Redknappa, który namawia do gruntownej przebudowy zespołu i ’zrzucenia balastu’, rozwiązanie nasuwa się samo.

Bez zmian kadrowych, nawet wypadnięcie z Premier League nie sprawi, że zakłady online będą oceniać szanse R’s o wiele wyżej niż dotychczas.

Podziel się wpisem:

  • Viking

    Bartonie, zostań tam, to dobre miejsce, ładne miasto, ładna pogoda. A i gra w Lidze MIstrzów to duża szansa, można popisywać się swoimi durnymi wygłupami przed całym światem.