QPR vs Liverpool 3:2 – Wracamy do gry!

Dramatyczny przebieg miało spotkanie pomiędzy QPR a Liverpoolem w ramach 29 kolejki rozgrywek o mistrzostwo Premier League. Mający nóż na gardle gospodarze musieli za wszelką cenę pokonać faworyzowanego rywala by zachować szansę na uczestnictwo w przyszłorocznej kampanii.

Wbrew naszym oczekiwaniom początek pierwszej połowy należał do przyjezdnych i dopiero po upływie ponad dwudziestu minut Rangersi przejęli inicjatywę i starali się spokojnie rozgrywać piłkę, uniemożliwiając tym samym rozwinięcie skrzydeł przez rywala.

Końcówka pierwszych 45 minut wypełniła nas zatem optymizmem, niestety jak początkowo można było sądzić nieuzasadnionym. W drugiej cześci spotkania, podopieczni Hughesa prawie do 80 minuty wyglądali jak dzieci we mgle, a bezdyskusyjna dominacja Liverpoolu została udokumentowana trafieniami Coatesa (54) i Kuyta (72).

Gdy wydawało się, że już wszystko stracone sygnał do ataku dał Shaun Derry (77), który strzałem głową zdobył kontaktową bramkę. Następne 15 minut było w wykonaniu QPR szalone. Piłkę do siatki wpakował najpierw Cisse (86), a następnie Mackie (90) dobił kompletnie zdezorientowanego rywala.

Rangersi wyszarpali tak długo wyczekiwane zwycięstwo w zaledwie kilkanaście minut. Miejmy nadzieję, że w ten sposób narodziła się drużyna, która powalczy jeszcze o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywek. Powalczy, dodajmy, od pierwszej do ostatniej minuty.

QPR – Liverpool 3:2
Bramki: Derry (77.), Cisse (86.), Mackie (90.) – Coates (54.), Kuyt (72.)

QPR:
Kenny – Young, Onuoha, Ferdinand, Traore (46. Taiwo) – Barton (62. Mackie), Derry, Diakite, Taarabt – Zamora, Cisse (88. Buzsaky)

Liverpool:
Reina – Kelly (34. Coates), Carragher, Skrtel, Jose Enrique – Spearing, Adam (46. Henderson) – Kuyt, Gerrard, Downing – Suarez (82. Carroll)

Podziel się wpisem:

  • superjurek

    Taki mecz napawa nadzieją na utrzymanie. Chciałbym jednak, aby drużyna grała z determinacją przez całe spotkanie, a nie tylko w ostatnim kwadransie.

    Przed meczem twierdziłem, że zdobędziemy trzy gole i to się sprawdziło ( nic nie mówiłem, że dwa stracimy 🙂 ).

    Rzadko jest tak, że trzech beniaminków się utrzymuje, ale jeśli damy radę to tak będzie. Jako mistrz z poprzedniego sezonu powinniśmy być najwyżej a tu walka o życie prawie przez cały sezon.

  • Abisynczyk

    Miejmy nadzieję, że to był mecz przełamania i od tej pory QPR zacznie grać tak jak sobie tego życzą fanatyczni kibice.